Argumenty za i przeciw podwyżce podatku
Stanowisko Ministerstwa Finansów
Resort finansów argumentuje, że podwyżka jest konieczna ze względu na inflację i wzrost wartości wygranych od 2001 roku, kiedy to ustanowiono obecną stawkę. Wskazuje również, że dochody z hazardu mają charakter incydentalny i nie powinny być preferencyjnie traktowane. Ministerstwo szacuje, że zmiana przyniesie budżetowi prawie 3 mld zł w 2026 roku, co ma pomóc w finansowaniu wydatków państwa.
Głosy krytyki i ryzyka
Krytycy, w tym organizacje konsumenckie, zwracają uwagę na kilka poważnych zagrożeń. Po pierwsze, Polska i tak ma już jedne z najwyższych obciążeń podatkowych hazardu w Europie. Dalsze podwyżki mogą sprawić, że legalna gra straci sens ekonomiczny. Gracze, zniechęceni wysokimi podatkami, mogą masowo uciekać do szarej strefy – do nielegalnych kasyn online, które nie płacą podatków w Polsce i oferują lepsze warunki. Paradoks polega na tym, że budżet zamiast zyskać, może stracić, a jedynymi, którzy na tym zyskają, będą nielegalni operatorzy. Dodatkowo, to konsument, który da się skusić nielegalnej ofercie, będzie ponosił konsekwencje prawne i ryzykował utratę pieniędzy.
Kto tak naprawdę wygrywa?
Ostatecznie, to gracz jest w tym systemie najsłabszym ogniwem. Płaci dwa razy (od stawki i od wygranej), a jeśli szuka lepszych warunków za granicą, naraża się na odpowiedzialność karnoskarbową. Państwo swoją polityką podatkową wysyła sygnał: „graj u nas, ale będziesz płacić wysokie podatki, a jeśli wygrasz, oddaj nam jeszcze więcej”. To postawa, która, jak argumentują eksperci, zamiast chronić rynek, paradoksalnie go osłabia i wypycha graczy w objęcia szarej strefy.